# 87
Dzisiaj jest ten dzień, kiedy jak co miesiąc - wstaję rano i nie wiem w co się ubrać. Nie mam w co się ubrać to ulubione zdanie Żuża, które zawsze podsumowuje ironicznym spojrzeniem pod tytułem Pogieło ją. Ale w ten dzień - Dzień Ostatniej Piguły - poranek zawsze wygląda tak samo...
Budzę się, ubieram w coś, co wydaje mi się w porządku, potem w lustrze już widzę, że jednak się myliłam, w drodze do pokoju już siebie nienawidzę, przebieram się, zaczynam kombinować, potem wyglądam jak clown i po pięciu - siedmiu modyfikacjach mojego porannego image, wracam do punktu wyjścia. Cholery można dostać.
Nie jestem wojującą feministką, ale mogliby w końcu dla sprawiedliwości wymyślić jakieś tabletki dla mężczyzn, żeby nas odciążyć. Rodzimy im dzieci! To chyba wystarczający powód.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz